14 grudnia 2010

In Rock Pop Magazine - WYWIAD Z TOMEM

imagebam.com

"Rozmawiamy o wszystkim. Wciągu dnia poruszamy wiele tematów. Leząc na łóżku rozmawiamy nawet o tym czy lepsza kawa mrożona czy gorąca"
Tom Kaulitz / Tokio Hotel wywiad: YUKO KATO

Przed przyjazdem Tokio Hotel do Japonii, zadzwoniliśmy do studia w Hamburgu gdzie chłopaki mają próbę przed koncertami w Ameryce Południowej. Tom odebrał telefon jego głos był bardzo miły i energiczny. Na podstawie popularności w Europie myśleliśmy że może nie być on łagodny jak dżentelmen, niespodziewanie wywarł na nas bardzo dobre wrażenie.

Na podstawie informacji z internetu dowiedzieliśmy się że szukacie nowego domu. Czy to z powodu nagrywania nowej płyty? Czy jest to tymczasowe?
Tom: Tak mamy zamiar przenieść się do LA. Ale mamy również nowy dom w Hamburgu.

Dlaczego przenosicie się do LA?
Tom: Wcześniej mieszkaliśmy w Hamburgu, ale zdecydowaliśmy się przenieść do LA ponieważ będziemy współpracować z producentem który tam mieszka. Nasza decyzja spowodowana jest naszą pracą. .

Według pogłosek po zakończeniu nagrywania nowych piosenek niektórzy z czwórki chcą wrócić do Niemiec zamiast zostać w LA?
Tom: W rzeczywistości, Georg i Gustav żyją w Magdeburgu w Niemczech. Bill i ja mieszkamy w Los Angeles. Teraz jesteśmy w Niemczech, ponieważ mamy próby przed podróżą do Ameryki Południowej.

Czy to dobrze dla zespołu że jesteście od siebie oddzieleni?
Tom: Właściwie to jest tylko trochę kłopotliwe, ale zespół istnieje prawie 10 lat więc specjalnie nie będzie problemów. Możemy spotkać się w sali prób i wszystko zrobić. Na samym początku tez tak było my z Billem pisaliśmy piosenki a następnie Georg i Gustav przyjeżdżali i robiliśmy razem próbę.
Słyszałem że przenieśliście do Los Angeles wszystkie 4 psy? Czy to realne?

Tom: Tak wszystkie 4 psy są w LA.

Jak wygląda Twoje życie w Los Angeles? Mieszkasz razem z Billem?

Tom: Oczywiście, mieszkamy razem.

Gdzie mieszkasz w LA?

Tom: West Hollywood, jest to ładne miejsce.


Czy masz wielu przyjaciół w Los Angeles? 

Tom: Nie mamy wielu przyjaciół w Los Angeles, nawet w Niemczech nie mamy ich zbyt wielu. (Śmiech)

Czy to dlatego że jesteście super gwiazdami?
Tom: Jak sądzę to jest jednym z powodów. Przecież nie żyjemy jak normalni ludzie, ale byliśmy w szkole średniej i mamy dwóch lub trzech bliskich przyjaciół. Jak przyjeżdżają do LA to jest super. Mamy przyjaciół w Los Angeles ale z powodu pracy zazwyczaj wędrujemy między studiem a domem.  Nasz producent też mieszka w LA, więc to niesamowite prawda?

Czy Twoje życie w Los Angeles może być bezpieczniejsze i bardziej spokoje niż w Niemczech?
 

Tom: Tak, mam taką nadzieję. To dlatego, przenosimy się do LA.

Wiemy, że każdy ma swoje hobby, swoją droga kto wykonuje prace domowe u was w domu? Bill? A może ktoś wam pomaga?
 
Tom: Są ludzie, którzy nam pomagają w pracach domowych bo dom jest zbyt duży. Czasami również my robimy kilka prac domowych.

Tokio Hotel jest absolutną super gwiazdą w Europie. Czy możesz z tego czerpać korzyści w działalności charytatywnej? Albo trochę pracy jak praca charytatywna?

Tom: Oczywiście robiliśmy wiele różnych akcji charytatywnych. Minęły prawie trzy lata od kiedy ja i Bill jesteśmy wegetarianinami. W tym aspekcie nie ma zbyt wiele rodzajów pracy charytatywnej, ale znajdziemy coś do zrobienia.
Jesteś wegetarianinem, a ja jestem miłośnikiem mięsa. (śmiech)
Tom: Oh, jesteś "wegetarianinem", jak Georg i Gustav.

Lubię jeść mięso. I tylko w Niemczech jadłem je 7 dni w tygodniu. Wygląda na to ze Niemcy lubią mięso.
Tom:
Mimo, że jestem wegetarianinem i nie jem mięsa, to muszę się zdrowo odżywiać inaczej nie mam w ogóle siły. W przeszłości, jadłem fast foody, takie jak cheeseburgery i hot dogi.

Kiedy jesteście z Billem razem o czym rozmawiacie?
Tom: Kiedy jesteśmy razem? To razem decydujemy o czym nie zależnie o czym. Kiedy leżymy na łóżku ciągle dyskutujemy pomiędzy mrożona kawą i gorąco kawą co wybrać, albo który kolo jest lepszy na piętrze w sali prób, lub które piosenki gramy na koncercie. Dzielimy się ze sobą wszystkim.

Mieliście studio w domu w Hamburgu czy w LA też będziecie mieć?
Tom: Niektóre meble zostaną dostarczone w 2 lub 3 tygodnie. Dom w Hamburgu jest pusty. Dom w LA jest tak duży że myślę że...

Czy zamierzacie zbudować studio w którym moglibyście nagrać płytę?
Tom: Myślę ze je zbudujemy choć to dużo kosztuje.

Zawsze moglibyście tworzyć muzykę kiedy byście chcieli
Tom: Jasne robiliśmy tak jak mieszkaliśmy w Hamburgu. Mogliśmy pisać i nagrywać piosenki a następnie zrobić oficjalne nagranie u producenta. Dlatego musimy podjąć decyzję czy wydawać dużo pieniędzy na budowę studia w naszym domu czy znajdziemy inne studio do pomocy w nagraniu.

Czy producentem jest David Jost?
Tom:
David Jost i Dave Roth.

Czy zamierzacie współpracować z nimi przy nowym albumie?
 
Tom: Myślę, że tak. Oprócz nich, zaprosimy też innych producentów i twórców piosenek do nas. Bo chcemy zrobić coś wyjątkowego i świeżego, ale nie wiem zbyt wiele na temat nowego albumu. Nie mamy jeszcze żadnych planów. Dopóki nie zaczęliśmy pisać, nie wiemy co się wydarzy.

Czy zaśpiewaliście piosenkę po japońsku jakieś 3 czy 4 lata temu?

Tom: Tak, to było "Durch den Monsun"

Czy zaśpiewacie po japońsku jeszcze raz?
Tom: Nie wiem jeszcze. Bill jest za to odpowiedzialny. Bill mówił ze naprawdę bardzo trudno mu się śpiewa w języku japońskim. A poza angielskim i niemieckim jesteśmy zbyt leniwi aby uczyć się innych języków obcych. Dlatego potrzebowaliśmy pomocy przy nagraniu. Mimo wszystko szybko nagraliśmy "Durch den Monsun" w japońskiej wersji choć było to bardzo trudne. Czy można w ogóle nas zrozumieć co śpiewamy? 

W rzeczywistości tylko przeczytałem kilka informacji na ten temat ale jej nie słuchałem.  Ale obiecuje że jak przyjedziecie do Japonii i zaśpiewacie po japońsku to powiem wam czy dobrze śpiewanie.
Tom: ok

Następne pytanie jest podstawą. Dlaczego Twój zespół nazywa się "Tokio Hotel"?
 
Tom: oryginalna nazwa to "Devilish".
Tak wiem to fajna nazwa.
Tom: Jasne że fajna nazwa. Po dyskusji zdecydowaliśmy się zmienić nazwę na "Tokio". Tokio piękniej brzmi niż Berlin. Jednak nigdy tam nie byliśmy. W pewnym stopniu nazwa naszego zespołu symbolizuje nasz ostateczny cel. Naszym kolejnym celem jest Tokio i koncert na żywo.
 
Co wiesz o Tokio albo Japonii?
Tom: Nie mam żadnego pojęcia. Niektórzy ludzie mówili mi że Japonia to barwny kraj, tak naprawdę sami chcemy tego doświadczyć. Właściwie nie am żadnego konkretnego obrazu Tokio w moim umyśle, uważam że będzie dla nas dużym zaskoczeniem.

Tom jest coś co chciałabyś zrobić w Japonii? Albo chcesz coś powiedzieć swoim fanom? 
 
Tom: Pewnie. Bardzo dziękuję że nas wspieracie cały czas. Cieszymy się na przyjazd do Japonii i że będziemy mogli zobaczyć się z wami an koncertach na żywo. To będzie nasz pierwszy raz w Japonii więc jesteśmy bardzo podekscytowani. Pragniemy zobaczyć ulice, próbować japońskiej kuchni i tak dalej, Nie możemy się już doczekać.

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

To trochę smutne , że nie mają normalnego życia...no ale coz;p